samolot

Znikające samoloty – brak odpowiednich nadajników?

Pomimo faktu, iż samoloty są stosunkowo nowym wynalazkiem – nie korzystają z nadajników GPS, które umożliwiłby szybką lokalizację samolotu w przestrzeni powietrznej. Jakie są tego przyczyny? Czy istnieją inne metody obserwacji lotów?

Lokalizacja GPS jest doskonałym sposobem do szczegółowego podania namiaru na daną osobę, telefon komórkowy czy nawet adres IP, jednak jest to stosunkowo kosztowne rozwiązanie w przypadku przestrzeni powietrznej. Aktualnie, większość wieży lotniczych wykorzystuje radary, który uniemożliwiają dokładną lokalizację m.in. nad oceanem. W pewnym momencie, zrywany jest kontakt pilota oraz stacji, co może budzić przerażenie.

Nadajnik GPS w samolocie – zbyt drogi koszt połączenia?

Pomimo faktu, iż w większości samolotów zainstalowany jest nadajnik GPS, firmy lotnicze nie zamierzają z nich korzystać, ze względu na znacznie obciążający ich koszt połączenia. Korzystanie z nich znacznie zwiększyłoby bezpieczeństwo lotów, jednak prawdopodobnie kilkukrotnie wzrosłyby ceny biletów.

Czarna skrzynka – metoda ultradźwiękowa

We wszystkich samolotach zamontowane są tzw. czarne skrzynki, które mają na celu przybliżenie okoliczności wypadków oraz przebieg danego lotu. Jednak, w momencie gdy dana czarna skrzynka ląduje na dnie oceanu – niemożliwe jest usłyszenie jej ultradźwięków, a przy tym lokalizacja samolotu.

Zdjęcia satelity – nie na każdej płaszczyźnie

Obraz przesyłany z satelity umożliwia śledzenie danego samolotu, jednak ze względu na fakt, iż nasza planeta posiada kształt elipsy – nie w każdym momencie istnieje możliwość obserwacji lotu. Szczególnie utrudnione jest to w przypadku oceanów, które ze względu na rozległość i jednolitość obrazu – nie przekazują konkretnych informacji.