Moto Zakupy

Jakie auto do 10000 zł może kupić początkujący kierowca?

Jakie auto do 10000 zł. może kupić początkujący kierowca
Jakie auto do 10000 zł. może kupić początkujący kierowca

Pierwszy samochód po uzyskaniu uprawnień do prowadzenia, to zazwyczaj niedrogie i ekonomiczne auto z drugiej ręki. Wprawdzie na giełdzie, w komisie, czy z ogłoszenia prywatnego kupimy pojazd nawet za 1000 złotych, ale najrozsądniej jest zadać sobie pytanie – jakie auto do 10000 zł spełni oczekiwania i potrzeby osoby, która dopiero co siada za kółkiem?

Kwota, o jakiej mówimy, przy odrobinie szczęścia, pozwoli na zakup samochodu w zupełnie niezłym stanie, co zaoszczędzi świeżo upieczonemu kierowcy kłopotów na samym początku i pozwoli cieszyć się jazdą.

Od czego zacząć poszukiwania, jeśli o motoryzacji nie mamy zielonego pojęcia?

Najlepsze i zarazem najprostsze rozwiązanie – skorzystać z porady mechanika. Najlepiej znajomego, a już wręcz idealnie zaprzyjaźnionego. Któż, jak nie fachowiec od napraw będzie wiedział, jakie marki i ich modele są na tyle niezawodne, by przy kolejnym właścicielu, po przejechaniu wielu tysięcy kilometrów, nie sprawiały nadmiernych kłopotów?

Oczywiście nasz fachowiec może się sugerować nadmiernie osobistymi sentymentami do – powiedzmy – samochodów japońskich i na pytanie „jakie auto do 10000 zł?”, będzie sypał jak z rękawa japońskimi modelami i rocznikami, podczas gdy za tę sumę możemy mieć coś mniej wiekowego, czy z mniejszym przebiegiem i niekoniecznie gorszego.

Dobrze jest więc przejrzeć internetowe rankingi, żeby mieć jakiekolwiek pojęcie, o czym mowa.

Za 10 tysięcy złotych można znaleźć małe auto miejskie i 7 osobowego vana. Czego potrzebuje nowy kierowca? Pierwszy raz za kierownicą zazwyczaj siadają ludzie młodzi, więc można przyjąć, że nie będzie na początek potrzebne duże auto rodzinne. W rankingach tego typu aut – dla młodych kierowców i w przystępnej cenie, najczęściej poleca się niewielkie auta kompaktowe z silnikiem benzynowym. Podobno właśnie „benzyniaki” bywają w lepszym stanie.

Z całą pewnością kupując auto w danym przedziale cenowym, trzeba będzie przymknąć oko na to i owo. Możliwe, że potrzebne będą poprawki blacharskie i lakiernicze. Nie możemy się też spodziewać cudów po stanie tapicerki. Jak wiadomo to właśnie takie rzeczy jak otarcia, wgniecenia, czy dziury od papierosów w pokryciu fotela, obniżają cenę pojazdu. Oczywiście lepsze takie wady, niż odpowiednio gorszy stan techniczny…

Kiedy już wypatrzymy odpowiedni model, na oględziny zabierzmy ze sobą mechanika. Nawet, jeśli kupujemy auto dla syna czy córki, a sami jeździmy już od jakiegoś czasu i wydaje się nam, że o samochodach wiemy naprawdę sporo. Fachowiec będzie w stanie ocenić to, czego nie dostrzeże laik – na przykład czy samochód był „bity”, czyli czy brał udział w wypadku, co mogło naruszyć jego konstrukcję i obniżyć właściwości jezdne. Z pewnością jego czujność wzbudzą właśnie te egzemplarze, które przyciągną naszą uwagę najszybciej – świeżo lakierowane, bez śladów korozji, bez jednej ryski, o których handlarze mawiają: właściciel – marynarz jeździł tylko w niedziele do kościoła podczas krótkich pobytów na lądzie. I oczywiście płakał, jak sprzedawał…