Lifestyle

Matki Polki i romantyczni rycerze, czyli jacy są Polacy XXI wieku

Jacy są Polacy
Jacy są Polacy

O każdym narodzie krążą jakieś stereotypy i każdy ma jakieś wyobrażenie na swój własny temat. Jacy są Polacy i co o nich mówią inne narody.

Zacznijmy od wyobrażeń i nieco już przyblakłych, tradycyjnych cech.

  • Gościnni. Owszem, niegdyś słynna polska gościnność rzeczywiście zadziwiała przybyszy. Do dziś znamy i staramy się stosować powiedzenie „gość w dom, Bóg w dom”, choć czasy nie sprzyjają społecznej integracji i skłonni jesteśmy raczej zamykać się w gronie rodziny i najbliższych.
  • Troskliwi – czyli słynne matki Polki i ojcowie – rycerze dbający o swoje rodziny. Cóż… tu również z duchem czasów wiele się zmieniło. Można powiedzieć, że w wielu przypadkach role się odwróciły i dziś to kobiety są „rycerzami” przynoszącymi do domu łupy, a mężczyźni – strażnikami domowego ogniska
  • Cóż… zawsze lubiliśmy i nadal lubimy się bawić ze słowiańsko – ułańską fantazją. Podobno w niektórych barach szwedzkich, nad bufetem wiszą tabliczki obwieszczające: Śmiertelna dawka alkoholu wynosi 3,5 promila. Nie dotyczy Polaków i Rosjan! Niestety w naszej historii zdarzały się momenty, kiedy było to picie z rozpaczy i bezsilności raczej, niż z radości…
  • „Polak wszystko potrafi”. O tak. W tej kwestii, jacy są Polacy wie cały świat. Wypracowaliśmy sobie zapewne tę zaradność w czasach, kiedy w sklepach i na oficjalnym rynku nie było nic i aby w miarę normalnie funkcjonować, trzeba było „kombinować” – od materiałów i narzędzi do budowy domu, przez samochód, odzież, aż po… mięso na święta. Niestety często taki rodzaj zaradności jest kojarzony za granicą z nieprzyjemnym cwaniactwem na pograniczu, a nawet poza granicami prawa. Niestety teraz, kiedy już nie musimy „kombinować”, by przeżyć w trudnych warunkach gospodarki centralnie planowanej, rzeczywiście cecha ta nie jest czymś, z czego jako naród moglibyśmy być dumni.

Jacy są Polacy za granicami kraju, to właściwie osobny, niezbyt pokrzepiający temat. Określenie „Polacy cebulacy” na stałe weszło do naszego słownika głównie z powodu zachowań zdradzających naszą zaściankowość. Przykład – jeśli jakiś rodzaj drinka na wakacjach w ofercie all inclusive jest za darmo, Polacy tylko jego będą zamawiać, w dodatku w ilościach większych, niż mają na to ochotę i nawet, jeśli im specjalnie nie smakuje. Przecież jest za darmo, więc trzeba korzystać…

Równie smutna i bolesna, zarówno w kraju, jak i za granicą, jest zawiść. Nie potrafimy cieszyć się z sukcesów i dobrobytu innych. W skrajnych przypadkach potrafimy nawet cieszyć się z tego, że komuś, komu dotąd wiodło się dobrze, nagle przysłowiowo powinęła się noga.
Polakowi przed drugim Polakiem po prostu nie wypada powiedzieć „u mnie doskonale, interes się kręci, jestem zdrowy i szczęśliwy”. O nie – po prostu TRZEBA choć trochę ponarzekać.

Głupie? Bez sensu? Niestety, jacy są Polacy w tym względzie, każdy z nas dobrze wie.

Oczywiście wiele jest stereotypów o Polakach które nas zwyczajnie krzywdzą. Na przykład pokutujący zwłaszcza w USA  Polak – idiota, na co z pewnością jako naród sobie nie zasłużyliśmy.